Being a woman is worse than being a farmer - there is so much harvesting and crop spraying to be done: legs to be waxed, underarms shaved, eyebrows plucked, feet pumiced, skin exfoliated and moisturized, spots cleansed, roots dyed, eyelashes tinted, nails filed, cellulite massaged, stomach muscles exercised. The whole performance is so highly tuned you only need to neglect it for a few days for the whole thing to go to seed.
Helen Fielding "Bridget Jones's Diary"

sobota, 14 stycznia 2012

Vipera Jumpy 162

Lakiery Vipera  z serii Jumpy są małe - 5,5 ml; tanie - ja kupowałam na Allegro po 3,30 PLN; mają duży wybór kolorów i ciężko im się oprzeć. Mam osiem sztuk i więcej raczej nie będzie. Dlaczego? Mają dla mnie dwie wady - niewygodny pędzelek i wymagają nałożenia trzech warstw. 
Nr 162 to bardzo ładny niebieski. Wszelkie odcienie niebieskości są  w ścisłej czołówce moich ukochanych kolorów, jak na razie ciężko to wywnioskować z mojego bloga :), muszę prezentować je częściej. Jak już napisałam powyżej, na zdjęciach trzy warstwy.




9 komentarzy:

  1. 3 warstwy?o nieeee.Kupiłam ostatnio dwa takie, jeszcze sie nie wzięłam za testy ale te 3 warstwy mnie zniechęcają skutecznie.
    No i w jednym pędzelek był zbyt długi więc się zagiął.Ale za 3 złote.No nic muszę wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze nie mam żadnego jumpy'ego. ten jest całkiem ładniutki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładny kolorek :)
    Pędzelek w Jumpikach bywa tak strasznie skręcony, powyginany, że skutecznie utrudnia malowanie >_<

    OdpowiedzUsuń
  4. piękny ten kolorek :) a ja lubię jumpki i wiekszość kryje u mnie przy 2 warstwach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. szkoda, że krycie słabe
    ale kolorek prześliczny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo, że topornie idzie mi malowanie paznokci lakierami Jumpy, to trudno mi się im się oprzeć.
    Kolor ładny, jak bezchmurne niebo (no nie znowu przypomniało mi się jak bardzo chcę latooooooooo)

    OdpowiedzUsuń