Dotychczas uważałam, że pomalowanie wzorników lakierami jest mi niepotrzebne. Z powodu bohatera dzisiejszej notki zmieniłam zdanie i możliwe, że jednak to zrobię...Modelkę Mixed Up mam od paru lat i myślałam, że to drobinki holo w czarnej bazie. No bo w butelce tak wygląda, no nie?
Dlatego nałożyłam go na czarny Black Magic (również od Models Own). Dwa powyższe zdjęcia są zrobione w sztucznym świetle i pokazują lakier bez topcoatu. Widać nieładne nierówności...
Tu już w świetle dziennym i z warstwą Seche Vite, ale top spełnił swoje zadanie wysuszające, po czym został pochłonięty przez brokat i nadal nie jest gładko.
Ano właśnie, Mixed Up to mieszanka dwóch rodzajów brokatu - czarnego i hologramowego w nie do końca bezbarwnej bazie, raczej brudnoniebieskawej. Powyżej na Białej Fabryce od Colour Alike (+topcoat). Trochę brzydal z tej Modelki...
...ale coś mnie jednak w niej pociąga. W ostatniej jak dotąd próbie użyłam żelkowego Block Orange z firmy Barry M i ta wersja podoba mi się najbardziej. Nałożyłam najpierw zwykły top, a potem Seche Vite i jest gładko. Niby niezbyt ładnie, ale ciągle spoglądam na swoje paznokcie :-)

