Being a woman is worse than being a farmer - there is so much harvesting and crop spraying to be done: legs to be waxed, underarms shaved, eyebrows plucked, feet pumiced, skin exfoliated and moisturized, spots cleansed, roots dyed, eyelashes tinted, nails filed, cellulite massaged, stomach muscles exercised. The whole performance is so highly tuned you only need to neglect it for a few days for the whole thing to go to seed.
Helen Fielding "Bridget Jones's Diary"
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kiko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kiko. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 maja 2012

Kiko - Ink Blue

Wróciłam do wirtualnego świata :). Zepsuł mi się modem i przez 9 dni nie miałam internetu, czułam się z tym bardzo, bardzo dziwnie - owszem, to już klasyfikuje się jako uzależnienie. Ale nic nie dzieje się bez przyczyny -   dzięki tej awarii pozbyłam się całkowicie mojej blokady czytelniczej, z którą żyłam od ok. dwóch lat. Czytałam bardzo mało i nie mogłam się skupić na tym, co czytam. Kupowane książki rosły w stosiki do przeczytania, a ja męczyłam jeden tom tygodniami, może nawet miesiącami. Oczywiście miałam jakąś wewnętrzną blokadę, która szczęśliwie ustąpiła (mam nadzieję, że na zawsze), nie chodziło tylko o to, że wolny czas spędzałam w internecie zamiast w książkach. No nieważne, cieszę się, że znowu czytam :)
Paznokcie zaczęły mi się paskudnie rozdwajać, a ja niestety maniakalnie je obdrapuję, skórki straszą suchością - proszę o wybaczenie. Chcę pokazać kolejny lakier Kiko o nieskomplikowanej acz trafnej nazwie - koleżanka spojrzała na moje paznokcie i od razu rzekła: o, atramentowy lakier :)
Wykończenie żelkowe, a kolejne warstwy bardzo zmieniają kolor. Tutaj są już trzy:




Jako ciekawostkę pokazuję jedną warstwę (na prawej dłoni):


i dwie (znowu na lewej):


Na dzisiaj tyle, pozdrawiam Was i idę kończyć "Smętarz dla zwierzaków" :)

wtorek, 24 kwietnia 2012

Kiko - Meadow Green

Zachciało mi się niedawno intensywnej kremowej zieleni, więc w sklepie Kiko kupiłam ten oto lakier. Jest troszkę gęsty, więc nie malowało mi się szczególnie wygodnie, nie umiem nakładać cienkich warstw. Rzadko noszę zielenie i mam tylko kilka, dlatego czuję się z tym odcieniem trochę dziwnie i nieswojo :). Na zdjęciach dwie warstwy.




wtorek, 17 kwietnia 2012

Kiko - Sky Blue

Pierwszy z moich lakierów Kiko - śliczny chabrowy niebieski. W butelce shimmer wyglądał na srebrny, w rzeczywistości jest w kilku kolorach - ja widzę głównie zielone i czerwone drobinki. Oczywiście widać je tylko z bliska i trzeba się uważnie wpatrywać :). Minimalnie widać pociągnięcia pędzelka, ale też tylko z bliska - z większej odległości jest zachwycający i niebiański jak jego nazwa :D. Dwie warstwy.




wtorek, 10 kwietnia 2012

Wszystkie moje kredki (i jeden eyeliner) - swatche


Jeszcze parę postów będzie nielakierowych, ale potem wracam do mojego ulubionego nałogu :)
Kredek do powiek nie używam codziennie, ale gdy mam parę minut więcej na makijaż, lubię dodać dwie kreseczki (zazwyczaj niepodobne do siebie, ale się tym nie przejmuję).
Parę miesięcy temu miałam kredkową fazę i kupiłam wtedy na Allegro kredki Rimmel, a w Naturze Essence. Jestem prawie pewna, że wybrałam też jakiś fiolet z Catrice, ale gdzieś się zapodział (a może go nigdy nie miałam?). Ostatnio przybyło mi Kiko i Urban Decay - zawsze miałam ochotę na turkus, pomimo że to nie mój kolor, a ponieważ wizażystki zawsze polecają mi fiolet, wzięłam kolejne do kolekcji.


(aż żal, że nie mam żadnej kredki z firmy na W i na A ;))
Od lewej: Kiko Automatic Precision Eyeliner And Khol 706 Turquoise, Urban Decay 24/7 Glide-On Eye Pencil Electric, Rimmel Exaggerate Waterproof Eye Definer 290 Precious Gold.
Turkusy są bardzo podobne, spokojnie mogłam sobie jeden darować i wziąć tylko Kiko - bo wolę automatycznie wysuwane; ale tak rzadko zdarza mi się stać przy stoisku Urban Decay, że żal było wziąć tylko jedną rzecz :)


Tu kolejno: Essence Longlasting Eye Pencil 08 Touch Of Glam, Rimmel Exaggerate Waterproof Eye Definer 270 Purple Shock, Urban Decay 24/7 Glide-On Eye Pencil Ransom, Kiko Automatic Precision Eyeliner And Khol 702 Lilac, Nouba Rainbow Eyeliner 18.
Ze smutkiem muszę stwierdzić, że poszukiwania idealnego fioletu trwają - żaden z powyższych nie spełnia moich oczekiwań, chodzi mi o zupełnie inny odcień. Essence jest prawie czarny, Rimmel zupełnie różowy, UD i Kiko to też nie to. Jeśli macie jakieś propozycje, chętnie zobaczę je w komentarzach. Chodzi mi o coś w kolorze tego lakieru. Albo tego :)
Eyeliner Nouby wzięłam kiedyś w Douglasie wykorzystując kupon zniżkowy za punkty, niestety leży odłogiem samotny i opuszczony, po kilku nieudanych próbach się poddałam :(
To cały mój arsenał do malowania kolorowych kresek, jak na moje potrzeby to dużo. Nie używam ich za często, więc teraz będę grzecznie zużywać i nie kupować nowych - chyba że trafię na mój wymarzony fiolet...