Moja rodzicielka przekroczyła już jakiś czas temu sześćdziesiąty rok życia i najbardziej lubi na paznokciach odcienie różu, jednak nieobce są jej również bardziej ekstrawaganckie kolory. W lakierach Sephory fajne jest to, że są takie malutkie i można wybrać sobie rzadziej używany odcień bez obawy, że nam się zmarnuje; w lakierach Sephory niefajne jest to, że są takie malutkie i jeśli trafimy na piękny odcień, to po paru mani nam się skończy :D. Od paru lat jestem na tę sieć perfumerii obrażona i nic tam nie kupuję, więc nie pamiętam cen tych lakierów, ale zdaje się, że są dość drogie jak na tę pojemność i bez promocji nie ma sensu kupować.
Yellow Umbrella to (jak widać) dość jasny żółty. Optymistyczny :). Pędzelek z gatunku płaskich i szerokich, co to niby malują jednym pociągnięciem (ja za nimi nie przepadam). Dwie warstwy - i mam nierówne smugi. Oddam go właścicielce bez żalu :).