Being a woman is worse than being a farmer - there is so much harvesting and crop spraying to be done: legs to be waxed, underarms shaved, eyebrows plucked, feet pumiced, skin exfoliated and moisturized, spots cleansed, roots dyed, eyelashes tinted, nails filed, cellulite massaged, stomach muscles exercised. The whole performance is so highly tuned you only need to neglect it for a few days for the whole thing to go to seed.
Helen Fielding "Bridget Jones's Diary"

wtorek, 19 czerwca 2012

OPI - Austin-tatious Turquoise

Lakier z kolekcji Texas. Kupiłam kiedyś zestaw miniaturek - gdy byłam na etapie "mam-za-dużo-lakierów-nie-będę-kupować-pełnowymiarowych-butelek", to było jakieś dobre kilkadziesiąt lakierów temu ;). Ten niebieściak spodobał mi się bardzo, więc gdy zobaczyłam  w Dniu Darmowej Dostawy butlę 15 ml w kuszącej cenie 25 PLN na kupkosmetyk, nie wahałam się.
Niestety jest bardzo przejrzysty i to co widzicie, to cztery warstwy (i topcoat); prawdę mówiąc nie zaszkodziłaby piąta. Scrangie nałożyła nawet sześć :)


W butelce mieni się duochromowo i można długo podziwiać przebłyski zieleni i fioletu.


Na paznokciach niestety nie ma tego efektu, ale i tak jest piękny, wybaczam mu te cztery warstwy jak żadnemu innemu nie wybaczam nawet trzech :).


Dopiero dzisiaj załapałam nazwę, ja to mam refleks...(i słabą znajomość angielskiego).


4 komentarze:

  1. piękny kolor!:)

    Zapraszam na nowy post:*

    OdpowiedzUsuń
  2. łaaadny, może połóż na jakiś inny niebieściak?

    OdpowiedzUsuń
  3. łaaaa 4 warstwy >_< ale i tak ładny ;)

    OdpowiedzUsuń