Being a woman is worse than being a farmer - there is so much harvesting and crop spraying to be done: legs to be waxed, underarms shaved, eyebrows plucked, feet pumiced, skin exfoliated and moisturized, spots cleansed, roots dyed, eyelashes tinted, nails filed, cellulite massaged, stomach muscles exercised. The whole performance is so highly tuned you only need to neglect it for a few days for the whole thing to go to seed.
Helen Fielding "Bridget Jones's Diary"

czwartek, 26 lipca 2012

Joko - Brick Red

Mój pierwszy lakier Joko, pochodzi z kolekcji Find Your Color. Pędzelka szczerze nie znoszę i nie umiem nim malować, nie wiem więc co mnie podkusiło, żeby dokupić potem kolejne lakiery z tej firmy. Dwie warstwy.



Kolor kojarzy mi się bardzo biedronkowo, wieczorem planuję odstąpić delikatnie od mojego lipcowego postanowienia i domalować wzorek - mam nadzieję, że mi się uda i nie będę musiała od razu zmywać :).


Mimo niechęci do pędzelka ten akurat lakier budzi we mnie bardzo miłe wspomnienia - kupiłam go w Poznaniu, do którego pojechałam na koncert Portishead. To był drugi koncert tego zespołu w moim życiu i nadal mam nadzieję, że może jeszcze gdzieś, kiedyś...

7 komentarzy:

  1. fajny kolor, nie mam jeszcze o dziwo żadnego lakieru z Joko ... dziwne :P

    OdpowiedzUsuń
  2. No co Cie podkusilo zeby kupic wiecej Joko, no co...? ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. też nie lubie szerokich pędzelków:/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam żadnego lakieru z Joko, ale uwielbiam wszystko co czerwone:0

    OdpowiedzUsuń
  5. przepiękny odcień czerwieni a te jokowe pędzelki to porażka, bo nabieraja pół butelki lakieru... :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. ładny kolor. A Portishead - kocham...

    OdpowiedzUsuń