Being a woman is worse than being a farmer - there is so much harvesting and crop spraying to be done: legs to be waxed, underarms shaved, eyebrows plucked, feet pumiced, skin exfoliated and moisturized, spots cleansed, roots dyed, eyelashes tinted, nails filed, cellulite massaged, stomach muscles exercised. The whole performance is so highly tuned you only need to neglect it for a few days for the whole thing to go to seed.
Helen Fielding "Bridget Jones's Diary"

poniedziałek, 18 lutego 2013

Models Own - Freak Out!

Nie wiem czy czasem tak macie, że w ostatniej chwili zmieniacie koncepcję pomalowania paznokci - ja owszem :). Przez cały dzień zdawało mi się, że czas na jakiś delikatesik, jesienny beżyk lub brudny róż. Dopiero w czasie zmywania poprzedniego koloru nagle pojawiło się w mojej głowie świdrujące pragnienie Freak Out!, nieprzetestowanej dotąd Modelki z kolekcji Mirrorball. Nie mogłam się oprzeć i oto mam - totalnie imprezowy lakier, mimo że jutro wstaję o 6 z minutami i udaję się do pracy, zarabiać na kolejne zachcianki.
Nałożyłam go na mój ukochany srebrny foil, czyli Diamond Geezer. Lubię ten lakier Butter London jako bazę pod brokaty, bo ładnie na nim widać szczegóły, no i szybko schnie.



Jak widać, we Freak Out! mamy drobny brokat w kolorze fuksji (ostatnio fuksja mnie trochę wkurza i dlatego nie kupiłam Boogie Nights z tej samej kolekcji; teraz trochę żałuję), większy ciemnoniebieski, trochę nitek bladoturkusowych i nieregularny brokat w tymże kolorze - i te poszarpane kawałki robią największy show, ja osobiście nie mogę się przestać gapić ;) - a tu czas spać...



Przy standardowym nakładaniu kawałki brokatu (zwłaszcza te najlepsze) trochę się zsuwały, poradziłam więc sobie metodą "pacnięć". Nie udało mi się pokazać całej zajebistości tego lakieru, ale niestety zrobiłam nikczemnie małą ilość zdjęć, po czym bateria aparatu padła. 
Dobranoc!

8 komentarzy:

  1. Tak, my też czasem zmieniamy koncepcję mani w ostatniej chwili;-) śliczny ten FO, myślę,że też super wyglądałby na różu lub błękicie:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak, zdecydowanie tak mamy jak malujemy :) no, ale te błyskotki...prawdziwy freak out... *_____*

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny! a ja zdanie zmieniam co sekundę... najgorzej jak już pomaluję i przypomnę sobie o jakimś innym/!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. też tak często mam- przychodzi nagle ochota, żeby zmalować coś i nie można się oprzeć :)
    jak dla mnie, mani bardzo zimowy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam tak bardzo często, wieczorem myślę sobie jak pomalować paznokcie a już rano maluję je na zupełnie inny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  6. W sumie oczywiste było, że nie jestem w tym osamotniona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. rewelacyjny efekt tworzy takie połączenie.:)

    Zapraszam do mnie w wolnej chwili:)
    http://zlotapigmejka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń